Victor Gorsky „Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ” (recenzja)

fot. Maciej Januchowski

Książka ta ujawnia, w takim stopniu w jakim to pozwala, pracę w służbach specjalnych, a dokładniej rzecz ujmując w Centralnym Biurze Śledczym. Mowa o książce „Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ” Viktora Gorskyego.

Podziemie narkotykowe w Polsce przeżywa swoje najlepsze lata, kiedy zostaje powołane Centralne Biuro Śledcze, polskie FBI. Maciej Nowacki, policjant i agent w jednej osobie, przez rok nie jest przydzielany do żadnych spraw, aż zostaje skierowany do rozpracowania siatki handlarzy narkotyków na południu Polski. Zaczyna wchodzić w perfekcyjnie zorganizowany świat, gdzie nie ma miejsca dla słabych.

Jak wygląda służba agenta CBŚ? Czy w pracy „przykrywkowca” można mieć rodzinę? Jaka jest cena podwójnego życia?
Victor Gorsky zaraz po przejściu na emeryturę napisał tę książkę jako formę terapii po zakończeniu pracy w świecie, o którym wolałby zapomnieć…

Viktor Gorsky świetnie opisał pracę w Centralnym Biurze Śledczym, choć zdaję sobie sprawę z tego, że jest to tylko zdawkowa wiedza, którą możemy poznać. Opowieść wciąga. Autor włożył w nią sporo pracy, bo szczegółów znajdziemy tu całe mnóstwo. Niewątpliwie ciekawą częścią książki są działania operacyjne prowadzone przez funkcjonariuszy CBŚ-iu. Od momentu pierwszych kroków jakie stawiają tak zwani „przykrywkowcy” aż po finał danej sprawy. Opisane emocje bohaterów świetnie oddziałują na czytelnika, który może poczuć się, jakby był częścią całego przedsięwzięcia.

Drugą ciekawą kwestią tej książki są relacje rodzinne ludzi pracujących w Centralnym Biurze Śledczym. Funkcjonariuszy obowiązuje ścisła tajemnica zatem nie mogą dzielić się np. informacjami o sprawach, choćby w najmniejszym stopniu ze swoimi żonami. To powoduje wiele nieporozumień, kłamstw i oszustw. Z resztą sami funkcjonariusze nie mają łatwego życia. Jednego dnia są policjantami, ojcami i mężami, drugiego dilerami narkotyków, trzeciego przestępcami w „białych kołnierzykach”. Można się pogubić w tych wielu życiach. Praca niezwykle stresująca odbija się na zdrowiu Macieja Nowackiego.

Co ciekawe dla mieszkańców Wielkopolski w fabule pojawiają się znane nam miejscowości. Nowacki na stałe pracuje w Pile. Dodatkowo pojawiają się wzmianki o pałuckich miejscowościach takich jak Szubin, Żnin i Wągrowiec. Autor pokazuje też, że realia pracy w CBŚ nie są tak piękne jak byśmy mogli sobie wyobrażać. Swoją recenzją, nie chcę Wam za dużo na ten temat powiedzieć. Wolę byście sami sprawdzili czy Wasze wyobrażenie pokrywa się z rzeczywistością czy może jednak nie.

Książka „Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ” jest bardzo realistyczną opowieścią o często nieznanym nam świecie. To też historia ludzi, którzy poświęcają swój czas, rodzinę, życie prywatne do walki z przestępcami. To pozycja dla tych, którzy lubią adrenalinę. To nie jest lektura z gatunku lekkich i przyjemnych. Choć bardzo dobrze się ją czyta, to mi osobiście zabrakło podziału na rozdziały.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

zostaw komentarz