Maxim Huerta „Nie opuszczaj mnie” (recenzja)

fot. Maciej Januchowski

To książka, która przypomni Wam o tym, jak ważna jest bliskość drugiego człowieka, kontakt z nim i jego obecność. To także opowieść o nowym życiu. Autor nie oszczędza jednak swoich bohaterów. Ktoś będzie cierpiał, by ktoś inny mógł być szczęśliwy.

Przejdźmy do fabuły. Pan Dominique prowadzi kwiaciarnię. To ulubione miejsce spotkań Mercedes i Tilde. Obie Hiszpanki już od ponad czterdziestu lat mieszkają i pracują w Paryżu. I obie czują się samotne. Mercedes została porzucona przez męża tuż po przekroczeniu granicy z Francją, a Tilde nigdy nikogo nie pokochała.

Pewnego dnia życie ich wszystkich wywraca do góry nogami młoda i nieokrzesana Violeta, uciekająca z Madrytu przed nieszczęśliwą miłością. Miłością, która nie daje jej jednak o sobie zapomnieć.

Jak zapewnia wydawnictwo „Marginesy” to „Wzruszająca powieść o radości, smutku, nieobecności, pasji, emigracji i wygnaniu. O i tym, że czasem zupełnie przypadkowe spotkanie każe nam spojrzeć inaczej na nasze pozornie stabilne życie. I dać powód do zmian.” i tak też jest. Wiele razy będziecie mieli ochotę sięgnąć po chusteczki, wiele razy będziecie współczuć bohaterom, ale też ich dopingować.

To też książka, która pokazuje jak dwa pokolenia mogą się od siebie uczyć, choć rzecz jasna chyba ci młodsi mają do wzięcia z tej relacji więcej. Kluczem do wszystkiego jest zrozumienie, potęga uczuć, odpowiedzialność za ważne decyzje i trwanie przy nich.

To co wyróżnia powieść Huerty od innych to spokój fabuły. Odniosłem wrażenie, że zastajemy bohaterów w momencie kiedy coś się wydarzyło i spokojnie wokół tego budowana jest historia. Nie ma nagłego „pożaru” do ugaszenia, nie ma jakiegoś wielkie zwrotu akcji czy bombowej niespodzianki. W pewien sposób autor daje nam możliwość utożsamienia się z jednym z bohaterów i przechodzenia przez powieść razem z nim. Co ciekawe ten wybór dokonuje się w naszej podświadomości.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

zostaw komentarz