Izabela M. Krasińska „Najlepsza przyjaciółka” (recenzja)

fot. Maciej Januchowski

To książka, która ma bardzo wakacyjną okładkę.

Asia i Kuba są szczęśliwą parą, która planuje wspólną przyszłość. On jest towarzyski i przebojowy, ona – raczej introwertyczna i skryta. Dlatego gdy dziewczyna na lekcjach francuskiego poznaje Elwirę, Jakub uznaje to za dobry znak. Kobiety szybko przypadają sobie do gustu i nawiązują głęboką relację pełną zaufania. Asia zaczyna spędzać z przyjaciółką coraz więcej czasu. Jednocześnie zauważa, że jej relacje z Jakubem są coraz bardziej napięte. Na szczęście kobieta ma bratnią duszę, która zawsze ją pocieszy i znajdzie rozwiązanie każdego problemu.

Bo przyjaciele zawsze chcą dla nas jak najlepiej.

Wspomniałem na początku o okładce. Takiej wakacyjnej, sielskiej, nawet cukierkowej, ale nie warto się nią kierować przy nastawianiu się na taką słodką obyczajówkę. Autorka na pewno Was zaskoczy. Można powiedzieć, ze także zszokuje i nie ma w niej tematów tabu. Podczas lektury nie będziecie się nudzić. Smaczku fabule nadają fragmenty z pamiętnika Elwiry. To bardzo ciekawy zabieg, który działa na plus tej powieści.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

zostaw komentarz