„Ostatni policjant” Ben H. Winters (recenzja)

fot. Maciej Januchowski

Ostatni policjant” Bena H. Wintersa to pozycja, po którą warto sięgnąć chociażby z powodu ciekawie osadzonej fabuły. To czas zaledwie kilkunastu dni do końca świata.

Fabuła rozpoczyna się od znalezienia zwłok mężczyzny w toalecie jednej z restauracji typu fast food. Na miejsce zostaje wysłany młody stażem detektyw Hank Palace. Rozpoczyna on śledztwo w sprawie samobójstwa, które samobójstwem wcale nie jest. Detektyw do samego końca chce wyjaśnić śmierć mężczyzny. Wielu kolegów po fachu odpuściłoby męczenie się przy śledztwie i uznałoby ten przypadek za samobójstwo, przecież mężczyzna powiesił się na pasku od spodni. Dodatkową motywacją do takiego działania jest zbliżająca się zagłada Ziemi. W kierunku planety zmierza olbrzymia asteroida, a jej zderzenie z Ziemią jest nieuniknione. Palace jednak nie poddaje się i chce doprowadzić sprawę do końca. Choć warunki jakie panują w tym czasie na świecie nie sprzyjają mu. Wszyscy pogrążeni są w chaosie. Upadają wielkie firmy, ludzie zaczynają rzucać pracę i spełniać swoje marzenia, albo budują schrony, w których zamierzają się ukryć i przetrwać zagładę.

Bez wątpienia Winters miał świetny pomysł na akcję swojej powieści. Kryminał osadzony w czasach chaosu i zbliżającej się zagłady nie tylko wynosi policjanta na piedestał sprawiedliwości, ale pokazuje również jego determinację i zawziętość. Autor trochę schematycznie pokazuje ludzkość w czasie zbliżającej się zagłady. Ale z drugiej strony to tylko podkreśla postawę głównego bohatera. Jego duże poczucie moralności i człowieczeństwa.

Świetnym rozwiązaniem jest prowadzenie narracji w pierwszej osobie. Dzięki temu od samego początku „siedzimy w głowie” policjanta, razem z nim analizujemy sprawę, słowa czy zachowania ludzi. Poniekąd stajemy się partnerem w drodze do rozwiązania zagadki. Dodatkowo policjant działa pod presją czasu, co tylko napędza akcję.

„Ostatni policjant” to pierwsza część trylogii pełnej zbrodni i tajemnic. Po jej przeczytaniu możecie odczuwać pewien niedosyt, zatem mam nadzieję, że kolejny tom pojawi się dość szybko.

zostaw komentarz