„Azyl” Diane Ackerman to książka, która wzbudza nie tylko emocje, ale edukuje czytelnika w sposób łatwy i nie oceniający pogardliwym językiem wydarzeń, które miały miejsce w ciężkim czasie dla Europy.
Książka „Azyl” Diane Ackerman to nie tylko poruszająca opowieść o działaniu małżeństwa Żabińskich. To również doskonałe historyczne dzieło. Ackerman sięgnęła po bogatą bibliografię opisującą nie tylko warszawskie zoo, ale realia tamtego okresu. Z resztą książka bogata jest również w przypisy. Moim zdaniem to dzieło, które w doskonały sposób nie tylko porusza czytelnika, ale uczy go lub przypomina mu świat, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu był rzeczywistością dla wtedy żyjących mieszkańców Polski czy Europy. To książka pokazująca, co dzieje się w momencie, gdy silniejszy pragnie spełnić swoje pragnienia, nikt nie chce mu się przeciwstawić i jak to wpływa na tego słabszego.
W książce Ackerman świetnie poprowadziła narrację. Warto zauważyć też szczegółowe opisy świata, zwierząt, otoczenia. To sprawia jakbyśmy byli tam na miejscu. „Azyl” to też swego rodzaju wyjątkowa książka z powodu bogactwa języka i jego użycia pod względem opisu czasów, w których osadzona została fabuła. Autorka nie używa pogardy, ale opisuje to co się wydarzyło w dość łagodny sposób. Na szczęście po tak świetną opowieść sięgnęli twórcy filmowi. Od nieco ponad tygodnia w kinach wyświetlana jest ekranizacja „Azylu”. To doskonałe połączenie dla tych, którzy chcą przeżyć niezwykłą historię na dwa sposoby. Albo wizualnie w kinie, albo w swoje wyobraźni wędrując kartka po kartce. Można oczywiście zrobić i jedno i drugie. Na koniec dodam jeszcze, że 1965 roku Jan i Antonina Żabińscy zostali odznaczeni przez instytut Jad Waszem tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Książka wydana została nakładem wydawnictwa Świat Książki.